Kilkanaście kilometrów wzdłuż brzegu Zatoki Gdańskiej, prawie w całości po asfaltowej ścieżce rowerowej, bez podjazdów i bez ruchu samochodowego na większości dystansu. To jedna z tych tras, które da się przejechać z dzieckiem, na rowerze miejskim i we wrześniu równie dobrze jak w lipcu. Poniżej przebieg, punkty warte zatrzymania i praktyczne uwagi.
Przebieg i dystans
Klasyczny wariant zaczyna się w Śródmieściu Gdańska i kończy przy sopockim molo. Licząc od Długiego Targu, do przejechania jest około czternastu kilometrów w jedną stronę. Trasa prowadzi przez Zaspę i Przymorze do Brzeźna, dalej wzdłuż plaży przez Jelitkowo, a od granicy miast już sopockim ciągiem nadmorskim.
Nawierzchnia to niemal wyłącznie asfalt lub kostka, z krótkimi odcinkami po deptaku, gdzie trzeba zwolnić i ustąpić pieszym. Przewyższenia praktycznie nie ma, więc czas przejazdu zależy głównie od tego, ile razy się zatrzymacie. Spokojnym tempem, z przerwami, wychodzi około trzech godzin w jedną stronę.
Wariant pieszy tej samej trasy najlepiej skrócić: z Brzeźna do Sopotu to niecałe dziewięć kilometrów plażą lub ścieżką, do przejścia w dwie i pół godziny.
Co po drodze
Park Brzeźnieński i molo w Brzeźnie. Pierwszy naturalny przystanek po wyjeździe z gęstej zabudowy. Molo jest krótsze i znacznie spokojniejsze niż sopockie, wstęp bezpłatny przez cały rok. Kto chce zboczyć z trasy o dwa kilometry, może podjechać do Nowego Portu, gdzie stoi zabytkowa latarnia morska z opadającą kulą czasu.
Jelitkowo. Granica Gdańska od strony Sopotu, park ze stawami i szeroką plażą. Dobre miejsce na dłuższy postój, jeśli jedziecie z dziećmi: w parku jest plac zabaw, a plaża w tym miejscu opada łagodnie.
Sopockie molo i Monte Cassino. Meta trasy. Wejście na molo jest płatne w sezonie letnim, poza nim zwykle bezpłatne. Stąd przez deptak dochodzi się do Parku Zdrojowego i dworca SKM, co ma znaczenie przy powrocie.
Powrót: rower do pociągu
Największa zaleta tej trasy polega na tym, że nie trzeba wracać tą samą drogą. Kolejka SKM kursuje między Sopotem a Gdańskiem Głównym kilka razy na godzinę, przejazd trwa około dwudziestu minut, a przewóz roweru jest możliwy za dodatkowym biletem. W wagonach są wyznaczone miejsca na rowery, choć w wakacyjne weekendy potrafi być ciasno.
Alternatywa dla wracających pieszo: ta sama kolejka, wysiadka na przystanku Gdańsk Przymorze albo Gdańsk Oliwa, jeśli chcecie skrócić trasę.
Kiedy jechać
Wbrew pozorom najlepsze miesiące to nie lipiec i sierpień, kiedy ścieżka w rejonie Jelitkowa i Sopotu bywa zatłoczona do granic używalności. Wrzesień i pierwsza połowa października dają tę samą trasę przy znacznie mniejszym ruchu, a woda w Bałtyku we wrześniu jest cieplejsza niż w czerwcu. Zimą trasa również jest przejezdna, choć odcinki plażowe potrafią być zawiane piaskiem.
Wiatr od morza jest tu stałym elementem. Warto sprawdzić jego kierunek przed wyjazdem i zaplanować trasę tak, żeby mieć go w plecy na dłuższym odcinku.
Baza noclegowa
Trasa jest krótka na tyle, że mieści się w jednym dniu, ale jeśli traktujecie ją jako część dłuższego pobytu, sensowniej nocować w Gdańsku niż w Sopocie. Powód jest praktyczny: z centrum Gdańska macie w zasięgu spaceru Główne Miasto, Motławę i dworzec, z którego dojedziecie zarówno na tę trasę, jak i w stronę Wyspy Sobieszewskiej czy Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego. Ceny noclegów w Gdańsku poza sezonem są też wyraźnie niższe niż w Sopocie.
Dla osób podróżujących z rowerami wygodniejsze od pokoju hotelowego bywa mieszkanie z osobnym wejściem i miejscem, gdzie da się postawić sprzęt. W ścisłym centrum działa kilku operatorów wynajmujących takie lokale na doby, między innymi Apartmore, z apartamentami rozrzuconymi po Głównym i Starym Mieście. Przy rezerwacji warto dopytać wprost o możliwość wniesienia roweru, bo w kamienicach bez windy bywa z tym różnie.
Podsumowanie
Czternaście kilometrów, brak podjazdów, asfalt przez większość trasy i powrót koleją zamiast tą samą drogą. To trasa dla tych, którzy chcą zobaczyć wybrzeże bez planowania całodniowej wyprawy, i jedna z niewielu w Polsce, którą można pokonać rowerem miejskim, wypożyczonym na godziny.

