Jesienią Sopot wyraźnie zwalnia. Na plażach robi się spokojniej, nad morzem można pospacerować bez letniego tłoku, a okoliczne lasy nabierają kolorów. To dobry moment, żeby poznać mniej oczywiste oblicze Trójmiasta. Zwłaszcza że wystarczy odejść nieco od wybrzeża, by znaleźć się wśród zalesionych wzgórz i dolin Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego.
Sopot sprawdza się przy tym jako baza wypadowa na kilkudniowy, aktywny pobyt. Jednego dnia można wybrać się pieszo na leśne szlaki, następnego ruszyć rowerem wzdłuż Zatoki Gdańskiej, a przy dłuższym pobycie zaplanować wycieczkę na Kaszuby. Wszystko bez konieczności zmieniania noclegu i codziennego pakowania bagaży.
Sopot jako baza wypadowa – blisko morza i leśnych szlaków
Położenie Sopotu pomiędzy Gdańskiem a Gdynią ułatwia planowanie wycieczek w różnych kierunkach. Do obu miast można wygodnie dojechać kolejką SKM, a wiele atrakcyjnych tras pieszych i rowerowych zaczyna się w samym Sopocie. Na szlaki Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego można więc wyruszyć bez samochodu.
Dobrym punktem wypadowym jest Hotel Haffner Resort & SPA, położony przy ulicy Haffnera 59, około 250 metrów od plaży i w spacerowej odległości od sopockiego molo. Taka lokalizacja pozwala rozpocząć dzień od spaceru brzegiem morza, a później ruszyć na dłuższą wycieczkę. Po powrocie nie trzeba już nigdzie dojeżdżać, by odpocząć.
Hotel jest również przyjazny psom, co może mieć znaczenie dla osób planujących jesienne wędrówki z czworonogiem.
Pieszo po Sopocie i Trójmiejskim Parku Krajobrazowym
Na początek warto wybrać się nad morze. Jesienny spacer plażą to zupełnie inne doświadczenie niż w środku sezonu. Zamiast tłumu plażowiczów spotkamy głównie spacerowiczów, a przy odpowiedniej pogodzie można obserwować Bałtyk wzburzony jesiennym wiatrem. Dobrym pomysłem jest też przejście fragmentu zielonego Szlaku Mew, który liczy około 5,6 km. Rozpoczyna się w Kamiennym Potoku, prowadzi przez wąwóz potoku Swelinia, Park Północny, okolice sopockiego Grodziska i Placu Zdrojowego, a kończy przy Zdroju Świętego Wojciecha.
Znacznie więcej możliwości czeka jednak na zachód od zabudowy Sopotu, gdzie zaczyna się Trójmiejski Park Krajobrazowy. Tutejsze lasy porastają wzgórza morenowe poprzecinane głębokimi dolinami i wąwozami. Choć trudno w to uwierzyć, miejscami różnice wysokości sięgają kilkudziesięciu metrów, a leśne podejścia potrafią solidnie zmęczyć. Jesienią szczególnie efektownie wyglądają buczyny, których liście przebarwiają się na odcienie żółci, pomarańczu i brązu.
Na krótszą wycieczkę można wybrać Szlak Wiewiórek, oznakowany kolorem białym na żółtym tle. Trasa ma około 4,2 km i prowadzi od sanatorium Leśnik przez leśne skrzyżowania Wielka i Mała Gwiazda, Glinną Górę oraz okolice rezerwatu Starodrzew Zajęczego Wzgórza do Stadionu Leśnego. W rezerwacie chronione są stare drzewostany bukowe, a niektóre tutejsze drzewa mają około 200 lat. To dobry kierunek dla osób, które wolą leśną ciszę od miejskich atrakcji.
Bardziej ambitnym piechurom warto polecić Szlak Lisów o długości około 12 km. Brązowe oznakowanie prowadzi od stacji SKM Sopot Kamienny Potok przez Brodwino, Wzniesienie Strzeleckie, Wzgórze Olimpijskie i Łysą Górę, a następnie w stronę Glinnej Góry i Doliny Świemirowskiej. Po drodze można zatrzymać się w kilku miejscach z widokiem na Sopot i Zatokę Gdańską. Krótszą alternatywą jest niebieski Szlak Saren (około 4,8 km), który prowadzi między innymi przez Wilczy Parów i Dolinę Świemirowską. Trzeba jednak pamiętać, że także na krótkich trasach zdarzają się strome, śliskie po deszczu odcinki.
Jeśli mamy ochotę na dłuższą wędrówkę, można ruszyć w kierunku gdańskiej Oliwy. Przez lasy prowadzi tam między innymi niebieski Szlak Kartuski, którym od stacji SKM Sopot Kamienny Potok do wzgórza Pachołek jest około 9,6 km. Na szczycie wzniesienia znajduje się 15-metrowa wieża widokowa, z której rozciąga się panorama Oliwy, Gdańska i Zatoki Gdańskiej. To dobre miejsce na zakończenie wycieczki, szczególnie przy dobrej widoczności.
Planując wędrówkę, warto wcześniej zajrzeć na naszą mapę turystyczną, na której można sprawdzić przebieg szlaków pieszych, ukształtowanie terenu i zaplanować własny wariant trasy.
Rowerem wzdłuż Zatoki Gdańskiej i przez sopockie lasy
Sopot jest również dobrym punktem startowym na wycieczki rowerowe. Można stąd ruszyć wzdłuż wybrzeża, odwiedzając sąsiednie miejscowości, albo skierować się w głąb Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego. Wybór tras jest spory, od płaskich nadmorskich ścieżek po wymagające podjazdy na morenowych wzgórzach.
Oto kilka propozycji na jesienną przejażdżkę:
- Sopot – Jelitkowo – Brzeźno. Łatwa, niemal płaska trasa prowadząca wzdłuż wybrzeża w kierunku Gdańska. Po drodze mijamy Park Jelitkowski, nadmorskie promenady i plaże. Dobry wybór na spokojną wycieczkę, również z dziećmi.
- Sopot – Gdynia Orłowo. Wycieczka w przeciwnym kierunku, której główną atrakcją jest malowniczy Klif Orłowski. Warto zatrzymać się przy orłowskim molo, a następnie wybrać na spacer po rezerwacie Kępa Redłowska. W okolicy wytyczono również czarny szlak rowerowy Kępy Redłowskiej o długości 3,75 km.
- Pętla Reja – 5,14 km. Asfaltowa trasa w sopockiej części Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego, z wyraźnymi podjazdami i krętym zjazdem. Popularna wśród kolarzy szosowych, ale dostępna również dla rekreacyjnych rowerzystów o nieco lepszej kondycji.
- Sopocka Pętla – 18,3 km. Dłuższa propozycja łącząca nadmorskie i leśne krajobrazy miasta. Pozwala poznać zarówno turystyczną część Sopotu, jak i jego spokojniejsze, zielone okolice.
Jesienią trzeba pamiętać, że warunki na trasach mogą zmieniać się z dnia na dzień. Mokre liście bywają śliskie, szczególnie na leśnych zjazdach, a nad morzem jazdę potrafi utrudniać silny wiatr. Warto więc dopasować długość wycieczki do pogody i zostawić sobie trochę czasu na postoje, zwłaszcza w punktach widokowych.
Na cały dzień – Kaszuby, Gdańsk i Gdynia
Przy dłuższym pobycie w Sopocie warto przeznaczyć jeden dzień na wycieczkę w głąb Kaszub. Szczególnie atrakcyjna jesienią jest Szwajcaria Kaszubska, kraina morenowych wzgórz, jezior i lasów. Dobrym kierunkiem są okolice Kartuz, Chmielna i Ostrzyc, gdzie można wybrać się na spacer wzdłuż jezior albo pokonać fragment czerwonego Szlaku Kaszubskiego. Cały szlak liczy 139 km, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by wybrać tylko jeden z jego malowniczych odcinków.
Warto również odwiedzić Wieżycę (328,6 m n.p.m.), najwyższe wzniesienie Pojezierza Kaszubskiego. Na zalesionym szczycie znajduje się 35-metrowa wieża widokowa, z której przy dobrej widoczności można podziwiać panoramę kaszubskich wzgórz i jezior. Rowerzyści znajdą w regionie wiele oznakowanych tras, a bardziej ambitni mogą zaplanować osobny wypad na Kaszubską Marszrutę – sieć około 165 km szlaków w Borach Tucholskich, w okolicach Chojnic, Brus i Swornegaci.
Nie każdy dzień trzeba jednak spędzać na szlaku. Dzięki połączeniom SKM można łatwo wybrać się z Sopotu do Gdańska na spacer po Głównym Mieście albo do Gdyni, by przejść się Bulwarem Nadmorskim i odwiedzić Skwer Kościuszki. To również dobry plan na dzień, w którym pogoda nie zachęca do dłuższych leśnych wędrówek.
Po dniu na szlaku – regeneracja w SPA
Jesienne wycieczki mają swój urok, ale po kilku godzinach marszu w chłodzie i wietrze przyjemnie jest wrócić do ciepłego wnętrza. Jedną z zalet pobytu w Hotelu Haffner jest możliwość połączenia aktywnego wypoczynku z relaksem w niedawno odnowionym Instytucie SPA & Wellness.
Do dyspozycji gości jest basen o wymiarach 15 × 8 m i głębokości 1,7 m, wyposażony w system endless swim, umożliwiający pływanie pod prąd. Po całym dniu pieszej wędrówki lub jazdy na rowerze można tu spokojnie popływać, a następnie odpocząć w jacuzzi. Odnowiona strefa wellness obejmuje również saunę suchą, parową oraz grotę solną.
Osoby szukające głębszego odprężenia mogą skorzystać z oferty gabinetów zabiegowych. Obejmuje ona zarówno klasyczne masaże relaksacyjne, jak i rozbudowane rytuały pielęgnacyjne, również z elementami aromaterapii. Wśród nowszych propozycji znalazła się endermologia, czyli zabieg wykorzystujący masaż podciśnieniowy. Na miejscu działa także siłownia dla tych, którzy nawet podczas urlopu nie chcą rezygnować z treningów.
SPA może być również sposobem na kapryśną jesienną pogodę. Gdy silny wiatr lub deszcz pokrzyżują plany wycieczki, zamiast szukać atrakcji pod dachem w całym Trójmieście, można przeznaczyć więcej czasu na odpoczynek. A przy sprzyjającej aurze? Rano kilkanaście kilometrów na szlaku, po południu basen i sauna, wieczorem masaż. Trudno o przyjemniejsze zakończenie aktywnego dnia.
Kolacja po aktywnym dniu – sezonowe smaki w Café Xander
Po całym dniu na szlaku przychodzi czas na coś dobrego do jedzenia. Nie trzeba w tym celu opuszczać hotelu – działa tu restauracja Café Xander, rekomendowana przez prestiżowy przewodnik Michelin.
Za kuchnię odpowiada szef Daniel Burandt, który łączy polskie tradycje kulinarne z inspiracjami śródziemnomorskimi. W menu ważne miejsce zajmują produkty sezonowe i lokalne składniki, w tym ryby oraz smaki charakterystyczne dla nadbałtyckiego regionu. Karta zmienia się wraz z porami roku, więc jesienna wizyta może być okazją do spróbowania czegoś, czego nie znajdziemy tu latem.
Restauracja ma elegancki, ale niezobowiązujący charakter. To przyjemne miejsce, by przy kolacji podsumować dzień, zaplanować kolejną wycieczkę i po prostu nacieszyć się wieczorem bez pośpiechu.
Jesienny pobyt w Sopocie – warto zostać na dłużej
Weekend wystarczy na poznanie kilku sopockich szlaków, ale jeśli chcemy wybrać się również na Kaszuby, lepiej zarezerwować dodatkowy dzień lub dwa. Tym bardziej że jesienna pogoda bywa nieprzewidywalna i dobrze zostawić sobie trochę swobody w planowaniu wycieczek.
Przed rezerwacją noclegu warto sprawdzić pakiety pobytowe Hotelu Haffner. Wśród dostępnych propozycji znajdują się między innymi „Zrelaksuj się w Sopocie”, obejmujący pobyt z masażem, oraz „Spacer kuracyjny z Haffnerem”, nawiązujący do uzdrowiskowej historii miasta. Dla osób planujących dłuższy wypoczynek interesująca może być także oferta „Zarezerwuj 3 noce w cenie 2”. Dostępność poszczególnych pakietów i warunki rezerwacji najlepiej sprawdzić przed przyjazdem.
Niezależnie od wybranego wariantu warto zabrać wygodne, nieprzemakalne buty i odzież chroniącą przed wiatrem. Jesienią nad morzem przydają się nawet podczas krótkich spacerów, a na leśnych szlakach bywają wręcz niezbędne.
Jesień nad morzem nie musi oznaczać końca sezonu
Sopot i jego okolice mają sporo do zaoferowania również wtedy, gdy kończy się sezon plażowy. Leśne szlaki Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego, nadmorskie trasy rowerowe i krajobrazy Kaszub pozwalają zaplanować kilka dni pełnych ruchu, bez konieczności dalekich dojazdów.
A gdy po całym dniu wędrówki wrócimy do hotelu, zamiast kolejnych atrakcji można wybrać basen, saunę lub spokojny wieczór przy dobrej kolacji. Właśnie takie połączenie aktywności i odpoczynku sprawia, że jesienny wyjazd nad Bałtyk może być równie udany jak letnie wakacje.

