Planując podróż poza granice Unii Europejskiej, warto być przygotowanym na znacznie wyższe koszty roamingu. Podczas gdy w krajach UE możesz korzystać z telefonu tak jak w domu, w innych częściach świata opłaty mogą być zaskakująco wysokie. Poznaj najdroższe kierunki i dowiedz się, jak uniknąć astronomicznych rachunków za telefon.

Gdzie zapłacisz najwięcej za rozmowy i internet?
Rozmowy, SMS-y, MMS-y i internet mogą sporo kosztować poza granicami naszego państwa. Jednak nie w każdym kraju. Wszystko zależy od strefy, do jakiej należy dane terytorium. Najdroższe w roamingu są kraje ze strefy 4, czyli głównie państwa należące do Azji, Afryki i Ameryki Południowej. Tam jedna minuta połączenia, może kosztować nawet kilkadziesiąt złotych! Inaczej sytuacja przedstawia się w przypadku krajów należących do stref 0, 1, 2 i 3. Tam za minutę połączenia zazwyczaj zapłacimy od kilku do kilkunastu złotych.
Jakie kraje są najdroższe w kontekście rozmów i internetu za granicą? W przypadku państwa Azjatyckich są to Japonia, Australia i Nowa Zelandia, Singapur i Hongkong, Chiny, Filipiny, Tajlandia, Wietnam. Jeśli natomiast chodzi o Amerykę, na połączenia i korzystanie z sieci trzeba uważać szczególnie w Kanadzie, Brazylii, Argentynie i Chile. W Afryce i na Bliskim Wschodzie z kolei są to Republika Południowej Afryki, Egipt, Zjednoczone Emiraty Arabskie oraz Izrael.
W najdroższych krajach 1 MB internetu może wynosić od 5 do nawet 50 zł, co oznacza, że pobieranie pojedynczej piosenki może kosztować kilkaset złotych. Szczególnie drogie są kraje rozwijające się, czyli z ograniczoną infrastrukturą telekomunikacyjną.

Te kierunki wakacyjne nie są takie drogie!
Istnieje też sporo kierunków, które na pierwszy rzut oka mogą wydawać się drogie, natomiast tak naprawdę obowiązują w nich zasady roamingu unijnego, czyli za połączenia, SMS-y, MMS-y i internet zapłacimy tak samo jak w Polsce. To głównie terytoria zamorskie państw członkowskich UE. Do takich należą:
- Karaiby – na francuskiej Gwadelupie, Martynice, Saint-Barthélemy, Saint-Martin oraz holenderskiej Aruba, Curaçao, Sint Eustatius, Bonaire, Saba, Sint Maarten;
- Azory – dziewięć wulkanicznych wysp na Atlantyku;
- Madera – słynna wyspa wiecznej wiosny;
- Wyspy Kanaryjskie – m.in. Gran Canaria, Tenerife, Lanzarote;
- Ceuta i Melilla – hiszpańskie enklawy w Maroku.
Zasady roamingu unijnego stosują też Kraje EOG (Europejski Obszar Gospodarczy), czyli Norwegia, Islandia, Liechtenstein.

Jak sytuacja wygląda w Wielkiej Brytanii?
Wielka Brytania to szczególny przypadek w kontekście roamingu. Po Brexicie przestała być objęta unijnymi regulacjami dotyczącymi roamingu, co oznacza, że operatorzy mogą ustalać własne stawki. W przypadku Play do końca 2025 roku w UK osoby, które zawarły umowę z operatorem (od 2021 roku), zapłacą za minutę połączenia wychodzącego lub przychodzącego oraz SMS, lub MMS 0,79 zł. 1 GB internetu kosztuje z kolei 59 zł.
Co jednak ciekawe w ofertach na kartę obowiązuje promocja, która pozwala zapłacić mniej. W takim przypadku za minutę połączenia wychodzącego/przychodzącego oraz SMS lub MMS użytkownicy zapłacą 0,29 zł. 1 GB internetu kosztuje z kolei 29 zł.
Przed podróżą do UK warto sprawdzić aktualne stawki u swojego operatora, ponieważ sytuacja może się zmieniać.
Jeśli planujemy dłuższy pobyt, warto rozważyć zakup lokalnej karty SIM. Brytyjscy operatorzy oferują konkurencyjne ceny korzystne podczas dalszych podróży po Europie.
Roaming poza UE – na co uważać?
Korzystanie z sieci, rozmowy i wiadomości poza UE mogą nas drogo kosztować. Dlatego zawsze należy wyposażyć się w odpowiednią taryfę przed podróżą, albo rozważyć zakup lokalnej karty SIM. Niezależnie od stawek, z których możemy korzystać, uważać należy na:
- automatyczne aktualizacje i synchronizacje – zawsze przed wyjazdem należy wyłączyć wszelkie procesy, które są uprawnione do automatycznej pracy w tle. Aktualizacje aplikacji, synchronizacja zdjęć z chmurą, pobieranie wiadomości e-mail z załącznikami – wszystko to może generować ogromne koszty. Pojedyncza aktualizacja systemu może kosztować kilkaset złotych;
- połączenia przychodzące – w roamingu międzynarodowym płacimy również za odbieranie połączeń. Koszty mogą wynosić od kilku do nawet kilkudziesięciu złotych za minutę;
- streaming i video – oglądanie filmów, słuchanie muzyki online czy używanie nawigacji może pochłonąć gigabajty danych w krótkim czasie. W krajach strefy 4 opłaty mogą wynosić nawet tysiące złotych dziennie;
- poczta głosowa – odbieranie wiadomości z poczty głosowej to połączenie, które w roamingu może kosztować jak rozmowa międzynarodowa. Lepiej wyłączyć tę usługę przed wyjazdem.

Jak ograniczyć koszty roamingu w drogich krajach?
Istnieje wiele sposobów na znaczne ograniczenie kosztów roamingu międzynarodowego w drogich krajach, które nie są objęte zasadami UE. Kluczowe jest odpowiednie przygotowanie przed wyjazdem. Dlatego warto wyposażyć się w odpowiednie pakiety roamingowe dedykowane konkretnym krajom lub regionom. Ewentualnie można postawić też na zakup lokalnej karty SIM. To często najekonomiczniejsze rozwiązanie. Ponadto zawsze warto szukać darmowych punktów Wi-Fi – dzięki temu można komunikować się z bliskimi przy pomocy różnych aplikacji online jak Messenger czy WhatsApp.
materiał zewnętrzny


