W polskich górach, lasach i parkach narodowych co roku pojawia się miliony turystów. Większość z nich spaceruje spokojnie, podziwia krajobrazy i wraca do domu bogatsza o nowe zdjęcia oraz ból łydek. Zdarzają się jednak sytuacje, w których spotkanie z przyrodą może zakończyć się również spotkaniem z… **funkcjonariuszem Straży Parku Narodowego lub Straży Leśnej**. O ile wilka zobaczyć trudno, o tyle strażników – wręcz przeciwnie. A ponieważ nie każdy zna przepisy, wielu turystów nie ma pojęcia, kiedy funkcjonariusz ma prawo zatrzymać, wylegitymować czy nałożyć mandat.

W praktyce zasady są dużo bardziej skomplikowane, niż mogłoby się wydawać. Nasze parki narodowe i rezerwaty to nie są „przestrzenie niczyje”. To obszary podlegające ścisłym regulacjom, których celem jest **ochrona przyrody przed nadmierną ingerencją człowieka**. Kiedy jednak przepisy spotykają się z rzeczywistością turystyczną – dochodzi do nieporozumień. I właśnie dlatego warto wiedzieć, gdzie przebiega granica tego, co wolno, a co może skończyć się mandatem znacznie mniej przyjemnym niż widok ze szczytu.

Gdzie straż parku ma prawo Cię zatrzymać?

To pierwsze pytanie, które zadaje sobie wielu turystów, zwłaszcza ci, którzy trafiają na strażnika w miejscu, gdzie „nikomu nie przeszkadzają”. Prawda jest prosta: straż parku ma prawo do kontroli **na całym terenie parku narodowego** oraz w rezerwatach przyrody, nawet jeśli znajdują się tam wyznaczone szlaki.

Jeśli idziesz w Tatry, Bieszczady, Karkonosze czy Puszczę Białowieską, musisz liczyć się z tym, że możesz zostać zatrzymany do kontroli – tak samo jak kierowca na drodze. Funkcjonariusze sprawdzają m.in. czy:

  • poruszasz się po właściwym szlaku,
  • nie naruszasz zakazów obowiązujących w danej części parku,
  • nie wchodzisz na obszar ścisłej ochrony,
  • nie posiadasz sprzętu, który wymaga dodatkowych zezwoleń (drone, sprzęt wspinaczkowy, rower górski),
  • Twój pies nie biega luzem lub nie jest w ogóle w miejscu, gdzie psy są zakazane.

To nie znaczy jednak, że strażnik może zatrzymać Cię „bo tak”. Każdy przypadek kontroli musi wynikać z uzasadnionego powodu – choć przepisy dają tu sporą swobodę, zwłaszcza w kontekście ochrony przyrody.

Uprawnienia strażników: więcej niż się wydaje

Większość turystów nie zdaje sobie sprawy z tego, że Straż Parku Narodowego oraz Straż Leśna posiadają **uprawnienia zbliżone do policji** – choć w ograniczonym zakresie. Mogą:

  • zatrzymać Cię do kontroli,
  • wylegitymować,
  • nałożyć mandat karny,
  • sporządzić wniosek do sądu,
  • zatrzymać przedmioty służące do popełnienia wykroczenia (np. drona),
  • nakazać opuszczenie terenu parku.

W skrajnych przypadkach – np. odmowy podania danych, agresji czy niszczenia przyrody – strażnicy mogą zastosować środki przymusu bezpośredniego. To jednak rzadkie sytuacje, zwykle dotyczące „bohaterów”, którzy twierdzą, że „słonce to dobro wspólne, więc mogą być wszędzie”.

Za co naprawdę grożą mandaty? Najczęstsze przewinienia turystów

Mandaty w parkach narodowych nie są wymierzone w przeciętnego turystę, który zbacza ze szlaku o 10 cm. Służą raczej przeciwdziałaniu zachowaniom, które realnie szkodzą przyrodzie. Mimo to niektóre kary zaskakują. Oto najczęstsze sytuacje, które kończą się problemami:

Schodzenie z wyznaczonych szlaków

To najbardziej klasyczny powód interwencji. Wiele obszarów ma ścisłą ochronę i nawet jeden krok w niewłaściwe miejsce może uszkodzić cenne rośliny albo płoszyć zwierzynę.

Wchodzenie na zamknięte odcinki lub przełamywanie zakazów

Gdy szlak jest zamknięty z powodu lawin, remontów czy ochrony okresu lęgowego, to nie prośba – to bezwzględny zakaz.

Latanie dronem bez zezwolenia

W parkach narodowych obowiązuje **generalny zakaz używania dronów**. Wyjątki istnieją, ale wymagają zgody dyrektora parku. Wakacyjny filmik „z góry” może skończyć się konfiskatą sprzętu i mandatem.

Psy na szlaku – a właściwie tam, gdzie być nie powinny

Niektóre parki dopuszczają psy na smyczy, inne zabraniają ich całkowicie. Powody są proste: stres zwierząt, ryzyko przenoszenia chorób, bezpieczeństwo.

Ogniska i grillowanie

Pożar w rejonie górskim to katastrofa na lata, dlatego przepisy są surowe. Ogniska można rozpalać **tylko w miejscach wyznaczonych**.

Biwakowanie na dziko

Nocleg poza wyznaczonym terenem to jedno z najpoważniejszych naruszeń. W parkach narodowych jest praktycznie zawsze zakazany.

Zbieranie roślin, grzybów i „pamiątek”

W parkach narodowych **nie wolno zbierać niczego** – nawet jeśli to „tylko jeden kwiatek dla dziewczyny”.

Jazda rowerem poza wyznaczonymi trasami

Rowerzyści są często zaskoczeni, jak ograniczona jest sieć szlaków, po których wolno jeździć.

Ile wynosi mandat w parku narodowym?

Kwoty mandatów różnią się w zależności od przewinienia. Najczęściej mieszczą się w przedziale:

  • **od 100 do 500 zł** – za większość wykroczeń,
  • **do 1000 zł** – za poważniejsze naruszenia, np. wejście na obszar ścisłej ochrony,
  • **nawet do kilku tysięcy złotych** – jeśli sprawa trafi do sądu.

Warto dodać, że strażnicy często stosują pouczenie – szczególnie wobec turystów, którzy nie działają umyślnie, a jedynie popełnili błąd. Jeśli jednak ktoś celowo łamie zakaz, nagrywa „wyczyn” na TikToka albo dyskutuje zamiast rozmawiać, może spodziewać się konsekwencji.

Co zrobić, jeśli nie zgadzasz się z mandatem?

Masz pełne prawo **odmówić jego przyjęcia**. Wtedy sprawa trafia do sądu, który ocenia zasadność działań strażnika. To rozwiązanie nie jest jednak kartą „wychodzę z mandatu”. W praktyce:

  • jeśli strażnik dobrze udokumentował sytuację,
  • jeśli przepisy jasno określają zakaz w danym miejscu,
  • jeśli nie możesz udowodnić swojej racji…

…sąd prawdopodobnie utrzyma karę, a do mandatu dojdą koszty postępowania. Kancelaria Adwokacka Adwokat Wiktor Gamracki udziela konsultacji prawnych oraz pomocy w postępowaniach sądowych z udziałem turystów.

Dlaczego przepisy są tak restrykcyjne?

Można spotkać opinie, że strażnicy parków narodowych to „służby specjalne oparte o kapelusze z orzełkiem”, a przepisy są zbyt surowe. Warto jednak pamiętać, że parki narodowe to miejsca wyjątkowe – chroniące ginące gatunki, rzadkie rośliny i całe ekosystemy, które nie poradzą sobie z masową ingerencją człowieka.

Każdy rok to rosnąca liczba turystów. Nawet pozornie niewinna działalność – zejście ze szlaku jednego turysty – w skali roku oznacza tysiące zadeptanych fragmentów przyrody. Dlatego przepisy nie są wymysłem urzędników, lecz konsekwencją prób ochrony tego, co tak chętnie odwiedzamy.

FAQ – Mandaty na szlakach i w parkach narodowych

Czy straż parku może mnie wylegitymować bez powodu?

Strażnik musi mieć powód związany z ochroną przyrody lub przestrzeganiem regulaminu parku. Może jednak podjąć kontrolę, jeśli widzi potencjalne naruszenie.

Czy za zejście 2 metry ze szlaku dostanę mandat?

Tak – jeśli jest to obszar objęty ochroną. W niektórych miejscach strażnicy stosują pouczenia, ale nie ma gwarancji.

Czy w parku narodowym mogę używać drona do nagrywania filmów?

Nie, chyba że uzyskasz pisemną zgodę dyrektora parku. Loty rekreacyjne są zakazane.

Czy pies zawsze musi być na smyczy na szlaku?

W większości parków – tak. Niektóre obszary nie dopuszczają psów w ogóle.

Czy biwakowanie na dziko w lesie jest legalne w programie „Zanocuj w lesie”?

Tak, ale tylko w wyznaczonych strefach. Program NIE obowiązuje w parkach narodowych.

Czy mogę odmówić przyjęcia mandatu od strażnika parku?

Tak, ale wtedy sprawa trafia do sądu. Warto odmówić tylko wtedy, gdy masz mocne argumenty.

Jaka jest maksymalna wysokość mandatu w parku narodowym?

Strażnik może wystawić mandat do 500 zł. Wyższe kwoty wynikają z decyzji sądu.

Czy jazda na rowerze w parku narodowym jest wszędzie dozwolona?

Nie – rowerami można poruszać się tylko po wyznaczonych trasach. Inaczej grozi mandat.

Czy mogę rozpalić ognisko w miejscu, które „wydaje się bezpieczne”?

Nie. Ogniska są dozwolone wyłącznie w punktach wyznaczonych przez zarządcę terenu.

Czy za fotografowanie zwierząt grozi mandat?

Samo fotografowanie nie jest zakazane, ale płoszenie zwierzyny, wchodzenie na tereny lęgowe lub zbliżanie się zbyt blisko – tak.

materiał zewnętrzny