Planujesz wyjazd za granicę i zastanawiasz się, czy będziesz mógł normalnie korzystać z telefonu? A może właśnie wróciłeś z urlopu i zobaczyłeś na fakturze kwotę, która zbija z nóg? Koszty poniesione w ramach korzystania z internetu za granicą potrafią zaskoczyć Wyjaśniamy, jak działa roaming i jak uniknąć nieprzyjemnych niespodzianek.

Na czym polega roaming i kiedy go używamy?

Roaming międzynarodowy to najprościej rzecz ujmując możliwość korzystania z telefonu w sieci innego operatora – zazwyczaj wtedy, gdy wyjeżdżamy za granicę, chociaż istnieje również roaming krajowy. Jak to działa w praktyce? Polski operator nie ma swoich nadajników poza granicami państwa, więc „wypożycza” infrastrukturę lokalnych operatorów. W momencie kiedy my dzwonimy, używamy internetu i piszemy SMS-y, operatorzy między sobą rozliczają koszty.

Roaming uruchamia się automatycznie, gdy tylko telefon wykryje zagraniczną sieć. Zazwyczaj nie musimy nic aktywować. Warto jednak wiedzieć, na jakich zasadach to działa.

xpa502nfm1qXqnk.jpg

Roaming w UE – zasady i koszty

Od 2017 roku obowiązuje zasada „roam like at home“, czyli korzystamy z telefonu tak, jakbyśmy byli w Polsce. Warto jednak pamiętać o kilku kluczowych kwestiach.

Istotne jest przyjrzenie się limitom danych. Jeśli internet, z którego korzystamy w Polsce jest bez limitu, nie oznacza to wcale (a raczej nigdy tak nie jest), że za granicą również możemy korzystać z sieci do woli. Zazwyczaj im wyższy pakiet internetu w Polsce, tym większa liczba GB do wykorzystania za granicą. Nie jest to jednak oferta bez limitu.

Ponadto kluczową zasadą użytkowania roamingu w UE jest tzw. polityka uczciwego korzystania. Operatorzy mogą monitorować, czy nie nadwyrężamy możliwości roamingowych. Przede wszystkim chodzi o sytuacje, gdy mieszkamy w innym kraju UE, płacąc jednocześnie za tani polski abonament. Sporadyczne wyjazdy nigdy nie są problemem.

Na co jeszcze warto zwrócić uwagę? Na połączenia do innych krajów. Dzwonienie z Włoch do Niemiec to już nie jest roaming w UE, tylko połączenie międzynarodowe. W związku z tym najpewniej pojawią się dodatkowe opłaty.

Dodatkowo warto wiedzieć, jakie kraje zaliczane są do strefy UE w kontekście roamingu. Oprócz krajów członkowskich są to też Norwegia, Islandia, Liechtenstein, a często również Wielka Brytanię i Szwajcaria – to zależy od operatora, więc warto sprawdzić przed wyjazdem.

Roaming poza UE – gdzie zapłacisz najwięcej?

Wyjazdy poza Unię Europejską mogą oznaczać rachunki, które przyprawiają o zawrót głowy. Operatorzy dzielą kraje na strefy, a każda ma swój cennik – im egzotyczniejszy kierunek, tym zazwyczaj jest drożej.

Poza UE najwyższe stawki mogą pojawić się w krajach takich jak Egipt, Tunezja, USA, Kanada czy Tajlandia. W tych przypadkach 1 MB może kosztować nawet kilkadziesiąt złotych. Warto przy tym pamiętać, że samo otwarcie aplikacji social mediowej potrafi zużyć kilka MB. Dlatego przed wyjazdem poza Unią Europejska należy zapoznać się z ofertą roamingową swojego operatora lub wyposażyć się w lokalną kartę SIM.

Jak sprawdzić, jakie opłaty obowiązują w Twoim abonamencie?

Aby sprawdzić opłaty w danym abonamencie, wystarczy odwiedzić stronę internetową operatora i zapoznać się z cennikiem. Większość dostawców umieszcza tabele z podziałem na strefy, kraje i konkretne stawki w nich obowiązujące. Jeśli mamy jakiekolwiek wątpliwości, warto zadzwonić na infolinię operatora lub sprawdzić szczegóły na stronie.

Jeśli planujemy dłuższy wyjazd, warto od razu zapytać o dostępne pakiety roamingowe. Większość operatorów oferuje możliwość dokupienia tymczasowych GB – na przykład 5 GB internetu na tydzień za 40–60 zł. To ogromna oszczędność w porównaniu ze standardowymi stawkami.

Alternatywy dla roamingu – jak oszczędzić na połączeniach i internecie?

Osoby, które nie dysponują abonamentem oferującym zadowalające liczby GB, mogą skorzystać z kilku sprawdzonych sposobów, aby pozostać online za granicą bez przepłacania.

Najtańszą i bardzo bezpieczną opcją jest po prostu lokalna karta SIM. Sprawdza się, szczególnie jeśli planujemy zostać w danym kraju na dłużej. Nie jest to duży koszt, a kartę można kupić w wielu różnych punktach. Istotną kwestią jest jedynie fakt, że zmienia się wtedy nasz numer, o czym warto poinformować bliskich.

Ciekawą i nowoczesną alternatywą jest eSIM. Jeśli nasz smartfon obsługuje tę technologię, możemy kupić interesujący nas pakiet danych online jeszcze przed wylotem. Aktywacja trwa kilka minut, a uzyskana wygoda jest bezcenna.

Ponadto warto pamiętać, że zawsze na wyjeździe dobrze jest korzystać z możliwości, jaki dają publiczne sieci Wi-Fi. Hotele, kawiarnie, restauracje – darmowy internet jest dziś praktycznie wszędzie. Dostęp do sieci umożliwia komunikowanie się z bliskimi, również na wideorozmowach. Jest to wygodny sposób na pozostanie online i zaoszczędzenie swojego własnego pakietu GB.

Materiał zewnętrzny